wtorek, 22 maja 2018

Pieczone gołąbki z ziemniakami

Z pewnością najbardziej popularne są u nas tradycyjne gołąbki z ryżem i mięsem, ale czasami warto spróbować czegoś nowego. Gołąbki z ziemniaki nam bardzo posmakowały i często do nich wracamy. Jeszcze chwila i młoda kapusta będzie trochę większa to wtedy będziemy się zajadać gołąbkami w wiosennym wydaniu, z pieczarkami i ogromną ilością koperku, ale może o tym przy następnym przepisie ;-)


Składniki
główka kapusty
ok 1,5 kg ziemniaków
2-3 cebule
2 jajka
łyżka masła
sól, pieprz, majeranek do smaku
200-250 ml bulionu

Ziemniaki obieramy i gotujemy, zostawiamy do wystudzenia. Z kapusty wycinamy głąb i całą sparzamy żeby ściągnąć liście. Cebule musimy pokroić w drobną kostkę i  zeszklić na maśle.
Ugotowane i wystudzone ziemniaki przecisnąć przez praskę lub zmielić w maszynce. Do ziemniaków dodać jajka i podsmażoną cebulę. Masę dokładnie wymieszać. Ziemniaczany farsz doprawiamy solą i pieprzem oraz dużą ilością majeranku. Tak przygotowanym farszem napełniamy liście kapusty i formujemy gołąbki.
Gotowe gołąbki przekładamy do naczynia żaroodpornego i zalewamy bulionem.
Całość pieczemy w 180 stopniach w zależności od wielkości gołąbków 40-60 minut.
Moim ulubionym dodatkiem do takich gołąbków jest ketchup (no dobra ketchup jest moim ulubionym dodatkiem do wszystkiego ;-) )



Smacznego :-)


piątek, 27 kwietnia 2018

Drożdżówki z budyniem

Moje ulubione drożdżówki to te z serem,ale czasami mam ochotę na drożdżówkę z budyniem, bo chyba zgodzicie się ze mną, że ciężko ich nie lubić. Jak ponosi mnie odrobina szaleństwa to do zwykłej drożdżówki z budyniem dodaję trochę kardamonu i robi się z tego niezwykła drożdżówka ;-)
Może sami spróbujecie i dacię się przekonać, chociaż wiem, że kardamon jest trudny, albo się go kocha albo nienawidzi chyba nie ma żadnych uczuć pomiędzy ;-)



Składniki
320 ml ciepłego mleka
500 g maki
50 g masła (roztopionego)
50 g cukru (jeśli lubicie bardziej słodkie drożdżówki to dodajcie cukier według uznania)
15 g drożdży
ok 1,5-2 łyżeczki kardamonu
1 jajko

Do ciepłego mleka dodać cukier oraz drożdże i pozostawić zaczyn do wyrośnięcia. Do wyrośniętego zaczynu dodać roztopione masło i jajko, wymieszać. Do całości dodać mąkę wymieszaną z kardamonem. Całość wymieszać i wyrobić gładkie ciasto. Tak przygotowane ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 1 godzinę.

Budyń
500 ml mleka
40 g mąki ziemniaczanej
50 g cukru
4 żółtka
ziarenka z jednej laski wanilii


Odlać około 100 ml mleka,a resztę zagotować z połową cukru. Żółtka przełożyć do miski z resztą cukru i za pomocą miksera utrzeć na puszystą masę. Do utartych jajek dodać mąkę ziemniaczaną i resztę mleka. Dokładnie wymieszać. Tak przygotowany budyń wlać na gotujące się mleko i gotować dopóki nie zgęstnieje cały czas mieszając żeby się nie przypaliło. Gotowy krem zdjąć z palnika i dodać wanilię, wymieszać i pozostawić do wystudzenia.
Wyrośnięte ciasto podzielić na równe części i z każdej uformować bułeczkę. Tak przygotowane bułeczki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem dopieczenia. Pozostawić je do wyrośnięcia, dobrze żeby bułeczki podwoiły swoją objętość. W każdej wyrośniętej bułeczce zrobić dołek dnem szklanki, szklankę dobrze wcisnąć żeby dołek był naprawdę sporych rozmiarów. Otwór w bułce napełnić budyniem. Budyń można posypać wiórkami kokosowymi.
Piec w 180 stopniach ok 12-15 minut.





Smacznego :-)






środa, 28 marca 2018

Pasztet z kaszy

Dzisiaj mam dla Was pomysł na pasztet z kaszy gryczanej, tak tak wiem brzmi trochę dziwnie ale może się przekonacie do tego eksperymentu. Tak sobie myślę, że może właśnie teraz w Wielkim Poście warto spróbować takiego cuda bez mięsa.





Składniki

150 gram kaszy gryczanej palonej
150 gram białej fasoli
ok 50 gram suszonych grzybów
jedna większa cebula
ok pół szklanki oleju
przyprawy do smaku - sól, pieprz, papryka wędzona, czosnek

Do robienia pasztetu musimy się przygotować dzień wcześniej bo trzeba namoczyć fasolę, następnie ją ugotować i wystudzić. Kilka godzin wcześniej musimy też zalać grzyby wrzątkiem i zostawić aż zmiękną. Wcześniej też trzeba ugotować kaszę w osolonej wodzie, po ugotowaniu pozostawiając do wystudzenia. Jak już to wszystko zrobimy wcześniej to potem mamy już z górki :-)
Cebulę drobno posiekać, rozgrzać część oleju i podsmażyć ją na złoty kolor. Grzyby drobno posiekać i dodać do cebuli. Lekko przesmażyć i podlać wodą z moczenia grzybów, dusić do miękkości na małym ogniu.
Fasolę i kaszę zmielić w maszynce używając drobnego sitka, najlepiej zrobić to dwa razy. Do tak przygotowanej masy dodać grzyby z cebulą. Masę dokładnie wyrobić w trakcie dolewając olej tak żeby masa była zwarta.
Formę keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia i wyłożyć masę na pasztet. Całość piec w 200 stopniach przez około 1 godzinę.Skórka musi być przypieczona.



Smacznego :-)
















środa, 7 marca 2018

Sałatka z burakami i kaszą gryczaną

Jestem fanką buraków i mogę je jeść zawsze i w każdej ilości. Mój mąż za to ma podobne objawy jeśli chodzi o kaszę gryczaną, więc żeby to pogodzić robię nam często sałatkę z kaszy z burakami. Polecam Wam, koniecznie spróbujcie.





Składniki
100 g kaszy gryczanej
2-3 buraki zależy od wielkości (i od tego jak bardzo je lubicie ;-) )
ok 100 g sera feta
2 ząbki czosnku
pęczek koperku i szczypiorku

Sos
100 ml oliwy z oliwek lub oleju
2 łyżeczki musztardy sarepskiej
sól, pieprz do smaku

Buraki dokładnie myjemy i gotujemy w łupinie. Po wystudzeniu obieramy i kroimy w zgrabną kostkę. Ser feta także pokroić w kostkę podobnej wielkości co buraki.
Kaszę gotujemy w osolonej wodzie w dodatkiem rozgniecionego czosnku, jeśli mamy bulion warzywny to możemy w nim ugotować kaszę. Możemy też gotując kaszę do obiadu ugotować jeden woreczek dodatkowo i wykorzystać do sałatki. Kaszę po ugotowaniu wymieszać widelcem, bo zależy nam żeby kasza pozostała sypka.
 Wystudzoną kaszę wymieszać z serem i burakami. Do tak przygotowanej sałatki dodać posiekany koperek i szczypiorek.

Do musztardy wlewać po trochę oliwę i cały czas mieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Tak przygotowanym sosem polać gotową sałatkę.



Smacznego :-)






    niedziela, 4 lutego 2018

    Kolorowy sernik

    Pogoda za oknem nie może się zdecydować czy jeszcze zima czy już wiosna, na pewno brakuje mi kolorów, mimo że pojawiły się już w sklepach wiosenne kwiaty i moje ulubione tulipany, którymi się ratuje to wciąż za mało. Dlatego postanowiłam wziąć kolory w swoje ręce i tak powstał kolorowy sernik. Z pewnością spodoba się też fanom kokosa i na pewno wnosi trochę radości :-)





    Składniki na tortownicę 24cm
    220 gram mąki kokosowej
    80 gram cukru
    2 żółtka
    100 gram masła

    Tortownicę z zewnątrz owinąć przynajmniej dwukrotnie folią aluminiową ponieważ ciasto będzie pieczone w kąpieli wodnej. Na dno tortownicy wyłożyć papier do pieczenia.
    Wymieszać wszystkie składniki na ciasto tak aby miało konsystencję bułki tartej. Gotowe ciasto przesypać do tortownicy i lekko docisnąć. Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni i zapiec spód ciasto około 15 minut.

    Masa serowa
    1 kg sera z wiaderka
    puszka mleczka kokosowego (400 ml)
    3 jajka
    150 -250 gram cukru (ilość cukru zależy od Was jak bardzo słodkie ciasto lubicie)
    łyżka mąki ziemniaczanej
    barwniki spożywcze - ilość koloru zależy od Waszej fantazji, ja użyłam pięciu kolorów

    Ser utrzeć z jajkami i cukrem. Dodać mleczko kokosowe i mąkę ziemniaczaną, całość wymieszać do połączenia składników. Gotową masę serową podzielić po równo do tylu miseczek ile chcemy użyć kolorów barwnika. Do każdej miseczki dodać odpowiedni barwnik i dokładnie rozmieszać. Barwnika trzeba dodawać odrobinę, na czubku łyżeczki bo po wymieszaniu kolory są bardzo intensywne. Kolorowy ser wylewamy na przestudzony spód ciasta. Ser z każdej miseczki wylewamy na środek tortownicy, wylanego sera już nie mieszamy. Wylewanie sera zaczynamy od najciemniejszego koloru.

    Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni (góra-dół) Tortownice z sernikiem wstawiamy do większej formy, do której wlewamy wrzątek. Jeśli nie mamy drugiej większej blaszki to w naczyniu wstawiamy wodę na spodzie piekarnika tak żeby w czasie pieczenia w piekarniku cały czas była para.
    Gotowe ciasto studzimy w uchylonym piekarniku, później najlepiej przez całą noc schłodzić w lodówce.




    Smacznego :-)



     

     

    poniedziałek, 22 stycznia 2018

    Wegetariańska a'la pieczeń do kanapek

    Chcę się podzielić z Wami przepisem tylko nie wiem jak powinnam nazwać to co mam do zaproponowania. Niby nie chcę używać nazwy pieczeń ponieważ każdemu będzie się to kojarzyć z mięsem, ale na razie nie potrafię znaleźć odpowiedniejszej nazwy ;-) w każdym razie jest to alternatywa dla kanapek z kiełbasą.





    Składniki
    100 gram grochu łuskanego
    100 gram soczewicy
    50 gram mąki kukurydzianej
    50 gram bułki tartej(ile zabierze)
    100 ml oleju
    1 marchewka i 1 pietruszka
     garść ziaren słonecznika (lub więcej chodzi o to żeby coś przyjemnie chrupało)
    przyprawy do smaku - sól, pieprz, czosnek, majeranek, papryka wędzona, liść laurowy, ziele angielskie

    Groch, soczewicę, marchew i pietruszkę włożyć do garnka, zalać wodą tak żeby wszystko przykryła, dodać liść laurowy i ziele angielskie.  Wszystko gotować do miękkości. Całość wystudzić i zmielić w maszynce. Do masy dodać słonecznik i wszystkie przyprawy do smaku. W czasie wyrabiania masy dolewać olej i dosypywać mąkę oraz bułkę. Masa powinna być zwarta.
    Masę przełożyć do rękawa do pieczenia, można też podzielić ją na mniejsze części i formować coś na kształt kiełbasy, wtedy każdą sztukę należy włożyć do osobnego rękawa.
    Piec w 150 stopniach przez około 1 godzinę.


    Smacznego :-)




    sobota, 6 stycznia 2018

    Muffinki z żurawiną

    Dzisiaj 6 stycznia to niestety powoli kończymy mój ulubiony okres w ciągu roku, ale żeby zakończyć bardzo miło ten czas upieczmy sobie jeszcze świąteczne muffinki. Muffinki to super wypiek dla zapracowanych bo robi się je szybko, a są przepyszne :-). Ja muffinki z żurawiną i białym serem zawsze piekę o tej porze roku bo one bardzo kojarzą mi się z Bożym Narodzeniem.






    Składniki
    250 gram twarogu
    120 gram cukru + 4 łyżki
    200 gram mąki
    2 jajka
    80 ml oleju
    2 łyżeczki proszku do pieczenia
    200 gram żurawiny świeżej lub mrożonej

    Przygotowanie muffinek trzeba zacząć od podgrzania żurawiny. Żurawinę włożyć do garnka i dodać dwie łyżki cukru. Całość podgrzewać na małym ogniu do momentu aż żurawina popęka. Żurawinowy sos zdjąć z ognia i zostawić do przestudzenia.
    Twarożek przecisnąć przez praskę, lub bardzo dobrze utrzeć widelcem. Twarożek dokładnie wymieszać z dwoma łyżkami cukru.
    W misce wymieszać suche składniki mąkę, proszek i cukier. Osobno roztrzepać jajka z olejem. Połączyć ze sobą suche i mokre składniki, wymieszać. Do całości wmieszać przestudzoną żurawinę.
    Foremki do muffinek zapełniać ciastem do połowy, na wierzchu każdej muffinki nakładać trochę twarożku - około łyżeczki, można go trochę wcisnąć do środka muffinki.
    Piec w 180 stopniach przez około 25 minut







    Smacznego :-)